Po trzech tygodniach, statek kosmiczny leciał już na ziemie. Gdy Vegeta myślał, że pozbył się Bulmy z myśli, to grubo się mylił. Te myśli zasnęły na jakiś czas. Na krótki na czas. Bulma siedziała w salonie. Bawiła się aparatem cyfrowym. -„Powinnam zrobić jakieś zdjęcie Vegecie” –Pomyślała. –Chociaż, on i tak nie da sobie zrobić. –Wstała, podeszła do okna, i spoglądała na niebo. –„Wracaj szybko. Proszę…” –Po krótkim czasie. –Dość lenistwa. Dawno nie byłam na zakupach. Nawet dawno nie widziałam Yamuchy. [...]