Golem

Perlista łza spływa obok nosa wytartą ścieżką,
Natepna zaraz za nią, myśląc jak zawiniła
W mętliku łgarstwa i niedomówień.
Leżę na wznak.
Spoglądając w Ciebie.
W twarz Twoja zaklętą w papierze.
Ślepia masz puste
Jak serce Twoje.
Palce nie drgają w zawziętej nienawiści.
Czym jesteś…?
Jak żyjesz…?
Pytania rozsiewam choć w gruncie…

Komentarze są wyłaczone

stat4u